Kres

Piorunami zdarzeń postrzępioną duszę mam,
deszcz łez życia brudów nie spłucze.
Pod błękitem czasu nieba wciąż trwam,
Drogi nigdzie nie znajduję, ciągle kluczę
Nikt nie mówi bo nikt nie wie, jak jest.
Godziny i dni życia w niebyt odpływają,
drogi, drogowskazów nie ma, tuż tuż kres.
Drzwi nadziei i szans już się zamykają.

Drzonowo 02.09.2019 r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *