Kacze przepychanki

Świstak co Lisowi zabawki pozabierał,
Czym mocno mściwego chytrusa zgniewał,
Sobie wszystkie te zabawki przysposobił,
Sam porządek wśród sów będzie robił,
By to jemu przynosiło korzyści,
I sprawiło, że sen o wielkości się ziści.
Kaczorek łapami przebiera i dziobem kłapie,
Jeszcze Świstaka za wyleniały łeb złapie.
Dzik, Kogut i Słowik się przepychają
Ale dostępu do zabawek nie mają.

27.09.2017 Kołobrzeg

Kaczorki

Szczurek Kaczorkom chętnie pomagał,
Misia przy każdej sposobności smagał.
Kaczorki wszędzie swe dzioby pchali,
Aż wielkie nieszczęście spowodowali,
I jeden tylko Kaczorek się został,
A w nienawiści nikt mu nie sprosta.
Wystawił kokoszkę Broszę i Świstaka
By przejęła władzę ta chytra paka.

12.09.2017 r. Kołobrzeg

Miś

Miś co w młodości układał się z wilkami,
W końcu ich przegonił z końmi i wołami.
Obce psy pilnujące za płot wyprosił,
Gdyż ich widoku i smrodu nie znosił.
Pokarmu i dobra wszystkim przybyło.
I sąsiedzi zaprosili, by się lepiej żyło.
Wszędzie naokoło wilków pogonili
Misia wszyscy zapraszali i chwalili
Kaczorki dwa spać bardzo lubiły,
Więc niczym wielkim się nie wsławiły.
Zazdrościły Misiowi wielkiej chwały
Spisek podły na bohatera zawiązały.

11.09.2017 Kołobrzeg

Kłótnia

Świstak co grzecznie zawsze adresował i kucał
Kaczorka zignorował a Szczurkowi klocki porozrzucał
No i zrobiła się nieprawdopodobnie wielka chryja
Prosiak o bezprawiu i niesprawiedliwości drze ryja
Rozwścieczona Indyczka skoczyła na Świstaka,
Że wobec Kaczorka postawa jego jest nie taka.
Kogut dostojnie nastroszył swoje pióra
Niech na wycieczkę jedzie ze mną która.
Kaczorek wnerwiony człapie do Świstaka nory
Pewnie zechce mu wyskubać to co kryją pory.
W gospodarstwie zrobiło się gwarno i wesoło
Krzyki, przekleństwa, sierść i pióra fruwają wokoło
Psy zza płotu zacierając łapy się przyglądają
I ze śmiechem wspólny kurek kasy zakręcają.

Kołobrzeg 09.09.2017

Brosza

Zamówił trzy paczuszki mały kaczorek.
Mrówki przygotowały je już we wtorek.
Świstak miał je zaadresować w środę.
Dla dwóch jednak postawił przeszkodę.
Kaczorek z mrówkami wielce się oburzył,
że świstak adresowaniem paczek się znużył.
Tak więc za wyrzucenie paczuszek do kosza,
Świstaka zastąpić ma kokoszka Brosza.

Kołobrzeg, dnia 08.09.2017 r.

Polityk

Jestem dobry, a ja lepszy
Każdy polityk tak pieprzy
Media niusem bombardują
Wszyscy wzajemnie się szczują
Złe emocje ciągle wzrastają
Ludzie nienawiścią pałają
Ale gdy tragedia doświadcza
Sąsiad sąsiadowi wybacza
Z pomocą niezwłocznie bieży
Polityk odpoczywa na plaży leży
Mądre wszystkim daje rady
Starannie szykuje się do parady
Już jest, wyborcom ręce ściska
I ogląda tragedię z bliska
Przed kamerami chętnie pozuje
Ważne narady, wiece zwołuje
A gdy nowy nius się pojawi.
Poszkodowanych samych zostawi.

Kołobrzeg, dnia 17.08.2017 r.

Weto

Któż to śmiał się „dobrej zmianie” przeciwstawić
Już przyjaciół nie ma już nie będą go sławić
Kto nie słucha i nie popiera „dobrej zmiany”
Natychmiastowo i z całą mocą zostanie napiętnowany
Będzie ciągle opluwany i wszędzie poniżany
Odejdą wszyscy przyjaciele zostanie osamotniony
Ty jednak takich przyjaciół się wystrzegaj
Sekcie nienawiści, podłej zmianie się nie daj.

27.07.2017 Kołobrzeg

Sprawiedliwości waga

Nie „gorszy sort” nie „komuniści i złodzieje”
Wyległ na ulice tłum zaniepokojony
To naród, który ciągle ma nadzieję
Naród, który nie chce być zniewolony
Wyszli, ci którzy chcą ciągle wierzyć
Że przyszłość, dzieci, wnuków i swoją,
Ze życie mogą Prezydentowi zawierzyć
Że ten Prezydent, zostanie prawa ostoją.
Poruszy Go narodu determinacja i odwaga
Nie pozwoli i partyjna się nie stanie
sprawiedliwości i prawa ludzkiego waga
Usłyszy narodu swojego wołanie.

23.07.2017 Drzonowo

Jarosławie

Jarosławie, Jarosławie Polskę gubisz
Przecież miałeś być jej zbawcą
Ty swojej ojczyzny nie lubisz
Swojego narodu stajesz się oprawcą
Na nowo wznosisz nienawistne mury
Dzielisz nienawiścią swoich rodaków
Zadajesz naszej ojczyźnie tortury
Poniżasz, kanaliami nazywasz Polaków
Braci na siebie nawzajem szczujesz
Ogniem nienawiści podpalasz kraj
Ledwo uwolnioną Polskę rujnujesz
A mógł to być na ziemi raj
Zabiłeś ducha ziemi, tej ziemi
Przez Jana Pawła II, zbudzonego
Kto znowu ją ocali, los jej odmieni
Kto będzie miał ducha tak wielkiego
Kto znajdzie w sobie tyle miłości
By zagoić rany mury nowe obalić
By między rodakami nie było złości
By ojczyznę od zguby niechybnej ocalić.