O tobie

Myśli słowem nie wypowiedziane
Pragnienia i marzenia zapomniane
W czasie przeplecionym miłością
Naznaczonym dobrocią i złością
Straconych szans nie jest żal
Bo ciągle przed nami życia dal
Każda chwila jest dobra i miła
Obecnością swoją tyś to sprawiła.

Kołobrzeg 19.08.2017 r.

Krwawe pytania

Karmieni nienawiścią przez lata
Podnoszą uzbrojoną dłoń na brata
Cóż to za krwawy bóg szyderca?
Że wyznawcą jego jest morderca
Modlitwą planowanie skrycie
By bratu gwałtownie odebrać życie.
Czy nigdy nie zaznali oni miłości?
że tyle w nich nienawiści i złości.
Co to za matka ich urodziła?
Że pragnienie zabijania wszczepiła.
Co za ziemia ich wychowała?
Że do zabijania przygotowała.
A może już się zaczęło
Przepowiadane ostateczne dzieło?

Drzonowo 18.08.2017 r.

Polityk

Jestem dobry, a ja lepszy
Każdy polityk tak pieprzy
Media niusem bombardują
Wszyscy wzajemnie się szczują
Złe emocje ciągle wzrastają
Ludzie nienawiścią pałają
Ale gdy tragedia doświadcza
Sąsiad sąsiadowi wybacza
Z pomocą niezwłocznie bieży
Polityk odpoczywa na plaży leży
Mądre wszystkim daje rady
Starannie szykuje się do parady
Już jest, wyborcom ręce ściska
I ogląda tragedię z bliska
Przed kamerami chętnie pozuje
Ważne narady, wiece zwołuje
A gdy nowy nius się pojawi.
Poszkodowanych samych zostawi.

Kołobrzeg, dnia 17.08.2017 r.

Postawa

Myśli bezładnie w głowie kołaczą
Oczy dobra nie widzą i nie zobaczą
Świadomość uwolnić się nie podoła
Gdy nienawiści i złości tyle dookoła
Najważniejsza jest władza i pieniądze
Uwolnione w człowieku szaleją żądze
Nie masz uśmiechu ani uprzejmości
Na twarzach króluje grymas złości
Odpierać ataki zła nie mam siły
Pozostanę jednak uprzejmy i miły.

Tragedia

Tragedia wielka się wydarzyła
Wichura domy i lasy powaliła
Ludzie tam pomocy oczekują
Władze swoje korzyści kalkulują
W TV pokazują zatroskane miny
Szukają komu przypisać winy
Minister jeden srodze zapowiada
Odtąd wichurom wszelkim biada.
Wojsko w modłach było szkolone
Do pomocy nie jest wprawione
Dygnitarze pomoc wszelką obiecują
Ludzie nie czekają sami się ratują.
Pomagają sobie ramię w ramię
W wybory złożą podziękowanie.

Myśli szalone

Mowa, uczucia i myśli szalone
W którą by nie wejrzał stronę
To krzyki, wyzwiska to wrzaski
Powiesić zamknąć bez prawa łaski
Nikt nie odpuszcza, wszyscy zacięci
Gdzie miłość?, szacunek? O przeklęci!
Zapomnieli nauk miłości Pana.
Przyjęli zawiść nienawiść szatana.
Czy przyjdzie kiedy opamiętanie?
Murów burzenie krat wyrywanie?
Czy rozpoznamy jeszcze siostrę brata?
Czy jest to koniec człowieczego świata?

Kołobrzeg 01.08.2017 r.

Ucieczka

Niebo deszczem ziemię gorliwie smaga
Kołyszący drzewami wiatr się wzmaga
Błyskami i grzmotami zapowiada się burza
Powoli zza drzew ochroniarz się wynurza
W mokrych butach przez kałuże człapie
Dookoła powoli, uważnie się rozgląda
Powierzone mu dobro starannie dogląda
Na swój los ochroniarz nie narzeka
Tak przed starczą samotnością ucieka
Spotyka tu innych podobnych sobie
Wspominają żyją aż zasną w grobie.

31.07.2017 Kołobrzeg

Wyżyny

Przez czas i przestrzeń
Przez wielowymiarowość trwania
Ogień nadziei i miłości
Wiedzy i tajemnicy mknie
Czasoprzestrzeń melodią pokoju
I pracy śpiewa wołając
Wstań człowieku i wejdź we mnie.
Lecz człowiek miast piąć się na wyżyny
Wiedzy, sięgać po tajemnice,
Wchodzi na wyżyny chciwości
Po grzbietach mu podobnych
O tajemnico wielka i niezgłębiona
Spal ród człowieczy
A popiół niech użyźni wszechświat.

Gościno 23.01.1980 r.